Służby porządkowe nienawidzą Polaków

Piotr Kozłowski

Reprezentant mieszkańców ulicy Konwaliowej 

 

do Pana Mariusza Błaszczaka – ministra MSW


Zwracamy się do Pana Ministra o pomoc w sprawie, która nie została rozwiązana przez ponad 20 lat.

Sprawa rozpoczęła się na początku lat dziewięćdziesiątych. Policja została zawiadomiona o nagminnym łamaniu

przepisów drogowych na starej, przedwojennej ulicy, przy której stoją przedwojenne domy. Ulica ta pokryta jest trylinką, bardzo zniszczoną. Przejeżdżające ciężarówki, niejednokrotnie wyładowane po brzegi, wprawiają domy

w nieprawdopodobne drgania. Skutki wibracji to popękane elewacje i ściany we wszystkich domach, rozszczelnianie dachów, pęknięte rury wodne i hałas, co w bardzo poważnym stopniu obniża standard życia. Czasami nocne przejazdy budzą domowników ( nawet nocą i rano w niedzielę) bowiem łóżka również podskakują. Kałuże zalegające na nieskanalizowanej ulicy wielokrotnie były przyczyną ochlapania pieszych podczas przejazdu ciężarówki.

Teraz jest rok 2016. Minęło ponad 20 lat, a sprawa do tej pory nie została załatwiona. Setki pism, setki rozmów, setki telefonów, zwrotne pisma z urzędów, z policji, żadnych rezultatów. Pan Miller z MSW także otrzymał pismo w tej sprawie, ale zajmował się chyba innymi „postępowaniami przygotowawczymi”, gdyż również nam nie pomógł.  Podobnie Policja nie reaguje na nasze 20 letnie wołanie. Nie umie? Nie chce ?

Nie chce reagować tam, gdzie jest łamane prawo ?

Sprawą tę przedstawiłem urzędowi dzielnicy, czyli wszystkim radnym (bezradnym) kilku kadencji, burmistrzom i wszystkim wiceburmistrzom kilku kadencji. Naczelnikom wydziałów bezpieczeństwa, infrastruktury, architektury, geodezji, ochrony środowiska, spraw obywatelskich.

A także Komendantowi Głównemu Policji, Komendantowi Komendy Stołecznej Policji, Naczelnikowi Ruchu Drogowego w Warszawie, Komendantowi Komendy Rejonowej Policji, komendantom (zmieniali się) komisariatu w mojej dzielnicy, dzielnicowym i zwykłym funkcjonariuszom. Następnie dyrektorom Biura Zarządzania Kryzysowego, Dyrektorowi Biura Drogownictwa i Komunikacji w Warszawie, Centrum Skargowemu na Rysiej, Prezydentom Warszawy i ich zastępcom, Najwyższej Izbie Kontroli, Radzie Powiatu, Radzie Warszawy, radnym Rady Warszawy, Straży Miejskiej i wielu, wielu innym nierobom.

Wreszcie zarzuciłem Komendantowi Głównemu i Stołecznemu nieróbstwo, co zakończyło się kilkugodzinnym przesłuchaniem w BSW. Wtedy zrozumiałem jak twardy jest komunistyczno – platformiany beton, który zajmował się wieloma poza resortowymi sprawami, tylko nie tym do czego został powołany.

 

Zatem po 20 latach mówimy : DOŚĆ !!!

 

Na naszej ulicy na krótkim zabudowanym 100 metrowym odcinku postawiony jest znak zakazujący wjazdu pojazdom powyżej 3,5 tony. Pozostała część ulicy nie jest objęta zakazem, zatem dojazd do każdego miejsca i do każdej bazy jest udostępniony. Mimo to ciężarówki, tiry, betoniarki i inne ciężkie sprzęty przejeżdżają odcinkiem objętym zakazem. Szczególną uciążliwością charakteryzują się przejazdy pojazdów przyjeżdżających i wyjeżdżających do posesji numerem 30/32. Rozmowa z szefem tej firmy nie przyniosła żadnych efektów. Właściciel stwierdził że kierowcy nie słuchają jego poleceń i nic na to nie poradzi. Skoro taki ma posłuch u kontrahentów i pracowników to w jakim świetle stawia swoją firmę ? Kolejną uciążliwą bazą jest baza autokarów na terenie byłej Hydrobudowy pod numerem 11.

Z innymi szefami firm znaleźliśmy wspólny język, dzięki czemu wjeżdżają i wyjeżdżają swoimi ciężarówkami odcinkiem wyłączonym z zakazu.

Sprawa jest prosta – wystarczy aby służby porządkowe zaprowadziły tam porządek.

Niestety policja białołęcka wręcz utrudnia zaprowadzenie porządku na tej ulicy. Nigdy nie podjęła żadnych rozmów prewencyjnych z właścicielami firm !!! Podczas telefonicznego zgłoszenia naruszenia przepisów na Konwaliowej  dyżurny policjant potrafi odpowiedzieć że Białołęka buduje się od 20 lat i jeszcze przez 20 lat będzie się budowała. Zastanawiam się skąd biorą się tacy ludzie w Policji? Czy nikt nie weryfikuje zdrowia psychicznego przyszłych stróżów prawa ? Według takiego policjanta można łamać prawa i dokonywać przestępstw bo coś się buduje. Obowiązkiem służb porządkowych jest pilnowanie prawa a nie wydawania debilnych opinii.

Natomiast białołęcka Policja ma zasługi na innych płaszczyznach. Zastrzelenie człowieka zamiast tygrysa, zastrzelenie człowieka, poćwiartowanie go i spalenie ( były komendant), przewożenie sfałszowanych kart do głosowania ( dla PO – ten sam były komendant od morderstwa). Jeszcze inny były komendant na moje zarzuty tłumaczył się publicznie, że Policja pilnuje porządku na Konwaliowej, a to że ich nigdy nie widać na Konwaliowej , to świadczy że są doskonale ukryci… i tacy psychopaci zostają komendantami…

 

 

Zresztą obecna Policja działa w wielu przypadkach jak Milicja. Mojemu znajomemu odebrano w 2016 roku prawo jazdy kategorii ABCDE tylko za to że zrobiło mu się słabo na drodze i stanął w zatoczce autobusowej o drugiej w nocy. Za to banda bandytów, która od ponad 20 lat rujnuje nam domy i mir domowy jest pod kuratelą i opieką Policji, nie tylko białołęckiej. Straż Miejska również ma gdzieś nasze kilkudziesięcioletnie problemy. Ale każda służba ma swoich szefów, których także nie interesuje łamanie prawa. Jeśli ich nie interesuje, zatem za co pobierają wysokie wynagrodzenia? Chyba za przyzwolenia i za wspieranie rujnowania naszych domów !!! Prezydent Duda, Premier Szydło i minister Ziobro często wypowiadają się o patologii w służbach państwowych. Zapewniają nas o dokonaniu porządków wśród tych funkcjonariuszy, a ja niestety nie widzę żadnej poprawy w działaniu Policji, Straży Miejskiej i wśród urzędników którzy mają obowiązek zapewniania nam normalnego życia.

 

Przypominam że temat ulicy Konwaliowej wielokrotnie poruszany był na łamach prasy ogólnopolskiej i lokalnej. Także wiele razy sprawa emitowana była w telewizji publicznej, zatem temat jest znany wielu urzędnikom, policjantom i innym funkcjonariuszom.

Skoro państwo polskie przez 20 lat nie może zrobić porządku ze zwykłymi nieposłusznymi kierowcami, którzy niszczą nasze domy, to w jaki sposób może nas bronić przed bandytami lub obcym najeźdźcą ?

 

manadat

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *